Dogoterapia w szkole: jak bezpiecznie wprowadzić psa do klasy

0
67
4/5 - (1 vote)

Nawigacja po artykule:

Zanim pies przekroczy próg szkoły: krytyczne pytania na start

Największe problemy z dogoterapią w szkole nie biorą się z „groźnych psów”, tylko z pośpiechu i spontanicznych decyzji typu: „Dzieci uwielbiają mojego psa, przyprowadzę go jutro do klasy”. To właśnie takie akcje kończą się skargą rodzica, zakazem dyrekcji, stresem psa albo sytuacją niebezpieczną w tłumie dzieci.

Zanim pies w ogóle pojawi się na korytarzu, trzeba zatrzymać się na kilku twardych pytaniach. Od odpowiedzi zależy, czy dogoterapia w szkole będzie realnym wsparciem, czy kolejnym „gadżetem”, który narobi więcej szkody niż pożytku.

Największe ryzyka przy spontanicznym wprowadzaniu psa do szkoły

Bez planu i procedur pojawia się kilka powtarzalnych zagrożeń:

  • Bezpieczeństwo fizyczne dzieci – nawet łagodny pies może ugryźć, jeśli jest przyciśnięty do ściany, ciągnięty za ogon czy otoczony przez dziesięć wrzeszczących osób. Ryzyko wzrasta w małych, ciasnych salach i przy braku jasnych zasad.
  • Odpowiedzialność prawna szkoły – wypadek z udziałem psa (pogryzienie, przewrócenie dziecka, reakcja alergiczna) bez wcześniejszych zgód i procedur oznacza dla dyrektora i nauczyciela poważny problem. Nawet „drobny incydent” może skończyć się oficjalną skargą.
  • Dobrostan psa terapeuty – pies to nie sprzęt dydaktyczny. Zbyt długa praca, hałas, chaos, brak możliwości wycofania się powodują przeciążenie, a w efekcie zachowania obronne lub wycofanie z pracy z dziećmi.
  • Sprzeciw rodziców i konflikty w gronie pedagogicznym – brak wcześniejszej komunikacji prowadzi do sytuacji, w której rodzic dowiaduje się o psie „po fakcie”, a nauczyciel z równoległej klasy czuje się pominięty i zgłasza zastrzeżenia.

Im wcześniej te ryzyka zostaną nazwane, tym łatwiej je zabezpieczyć – zamiast gasić pożary po pierwszym, nieprzemyślanym wejściu psa.

Po co pies ma być w szkole? Konkretny cel zamiast „bo to fajne”

Dogoterapia w szkole ma sens tylko wtedy, gdy jest odpowiedzią na realne potrzeby uczniów lub nauczycieli. Ogólne hasło „chcemy, żeby dzieci były spokojniejsze” jest zbyt szerokie, aby na jego podstawie projektować bezpieczne zajęcia.

Dobre pytania startowe:

  • Kogo konkretnie ma wspierać pies? Całą klasę, wybrane dzieci (np. z trudnościami w regulacji emocji), uczniów z niepełnosprawnością, czy grupę przedszkolną?
  • Jaki efekt ma być zauważalny po kilku tygodniach? Np. zmniejszenie napięcia na lekcjach, poprawa umiejętności społecznych, wzrost motywacji do czytania, większa obecność na zajęciach.
  • Jak będziemy mierzyć efekt? Krótkie arkusze obserwacji, notatki z zajęć, opinie nauczycieli, zmiana w zachowaniu konkretnych uczniów.

Jeśli nie umiesz odpowiedzieć na te pytania, prawdopodobnie potrzebne są najpierw konsultacje z pedagogiem szkolnym, psychologiem albo terapeutą – zanim w ogóle zaczniesz szukać psa.

Czy naprawdę musi to być żywy pies?

W wielu szkołach pierwsza myśl to „wprowadźmy psa”. Czasem jednak bezpieczniej i rozsądniej jest zacząć od przygotowania:

  • zajęć z wykorzystaniem filmów, zdjęć, pluszowych psów – przy dużym lęku w klasie, braku zgód rodziców lub obecności dzieci z silną alergią;
  • spotkań informacyjnych z dogoterapeutą bez psa – aby omówić zasady, odpowiedzieć na pytania, rozwiać obawy dyrekcji i rodziców;
  • treningu zachowania w obecności psów „na ulicy” – jak się nie zbliżać, nie głaskać obcych psów, jak reagować, gdy pies szczeka.

Dopiero gdy wiesz, że klasa rozumie zasady i akceptuje pomysł, a rodzice mają pełną informację, pojawia się przestrzeń na wprowadzenie żywego psa.

Kiedy lepiej od razu powiedzieć „jeszcze nie”

Istnieją sytuacje, w których najlepszą decyzją jest chwilowe wstrzymanie projektu:

  • w klasie jest aktualnie poważny konflikt lub nasilenie zachowań agresywnych i nie ma stabilnego prowadzącego, który utrzyma zasady,
  • szkoła przechodzi dużą reorganizację (remont, przeprowadzka, zmiana dyrekcji) i trudno zadbać o spójność procedur,
  • nie ma jasności, kto odpowiada za psa w różnych sytuacjach (przerwy, ewakuacja, zajęcia zastępcze),
  • brakuje chociaż jednego z kluczowych elementów: zgód rodziców, dokumentów psa, kwalifikacji prowadzącego, regulaminu.

Odmowa „na razie” nie przekreśla dogoterapii w szkole – przeciwnie, daje szansę, aby przygotować ją na spokojnie i bez presji czasu.

Czy twoja szkoła i klasa są gotowe na psa? Szczegółowa checklista

Przed decyzją „wprowadzamy psa do klasy” opłaca się zrobić rzetelny przegląd warunków. Dobrze jest potraktować to jak listę kontrolną: zaznaczyć, co już jest spełnione, a co trzeba dopracować lub wyklucza obecnie obecność psa.

Warunki lokalowe i organizacyjne

Przestrzeń do bezpiecznej pracy z psem

Bez względu na typ szkoły, powinny być spełnione co najmniej takie warunki:

  • odpowiednio duża sala – dzieci i pies muszą mieć miejsce na swobodne poruszanie się; zbyt ciasne pomieszczenie zwiększa ryzyko nadepnięcia na psa, potknięcia się lub przyciśnięcia zwierzęcia w kąt;
  • możliwość ustawienia ławek/krzeseł w bezpiecznej konfiguracji – najlepiej „podkowa” lub krąg, tak aby pies miał wolną przestrzeń w środku i nie był zamknięty pod ścianą;
  • brak śliskich dywanów i kabli na podłodze – pies i dzieci nie mogą po nich się ślizgać; dywan może być, jeśli stabilnie przylega i można go po zajęciach odkurzyć;
  • możliwość wietrzenia sali – okna, które można otworzyć między zajęciami; to ważne zarówno pod kątem higieny, jak i alergii.

Jeżeli sala jest mała, ale szkoła ma większą świetlicę, salę gimnastyczną lub salę terapeutyczną, lepiej prowadzić dogoterapię właśnie tam – nawet jeśli oznacza to zmianę planu.

Kącik wycofania dla psa i wyjście na zewnątrz

Pies terapeutyczny potrzebuje własnej „bazy” – miejsca, gdzie może się położyć, odwrócić głowę, ziewnąć, polizać łapę i nikt go wtedy nie woła ani nie głaszcze.

Taki kącik to zazwyczaj:

  • legowisko lub mata w spokojnym miejscu, najlepiej w rogu sali, z dala od drzwi i głównego ruchu,
  • strefa niedostępna dla dzieci – jasno oznaczona jako „teren psa, tam nie podchodzimy bez zgody prowadzącego”,
  • widoczna dla dogoterapeuty, aby mógł obserwować sygnały psa, ale jednocześnie dająca zwierzęciu poczucie schronienia.

Dodatkowo przydatne jest mieć blisko salę wyjście na zewnątrz (boisko, mały ogródek, spokojny fragment podwórka), aby pies mógł krótko wyjść na spacer i załatwić potrzeby fizjologiczne bez „przemarszu” przez tłum dzieci.

Organizacja dnia i miejsca, gdzie psa być nie powinno

Nawet najlepiej wyszkolony pies źle zniesie dzwonki co 45 minut, tłum dzieci na korytarzu i krzyki pod klasą. Dlatego warto ustalić:

  • godziny zajęć z psem – najlepiej w spokojniejszych porach (np. poza największymi przerwami), tak aby pies mógł wejść i wyjść bez tłoku,
  • trasy poruszania się psa po szkole – np. osobne schody, boczny korytarz, aby zminimalizować spontaniczne podbieganie uczniów z innych klas,
  • strefy z zakazem wstępu psa – kuchnia, stołówka, gabinet pielęgniarki, magazyn środków chemicznych, niektóre sale specjalistyczne.

Jeśli szkoła nie jest w stanie zapewnić takich rozwiązań organizacyjnych (np. wszędzie jest tłok, brak spokojnego wejścia), lepiej ograniczyć dogoterapię do małych grup w osobnym, wydzielonym pomieszczeniu.

Profil uczniów i klasy – kto naprawdę jest gotowy?

Liczebność klasy i poziom samokontroli

Liczba uczniów i ich umiejętność regulowania zachowania to jeden z najważniejszych czynników decydujących, czy pies może bezpiecznie pracować z całą klasą.

Praktyczne kryteria:

  • Klasa do ok. 15–18 uczniów, która potrafi wykonywać polecenia nauczyciela, reaguje na umówiony sygnał (np. cisza + ręka w górze) – można rozważyć zajęcia z psem dla całej klasy.
  • Klasa 20+ uczniów lub grupa z częstymi wybuchami, konfliktami, trudnościami wychowawczymi – lepsza jest praca w małych podgrupach (np. 6–8 osób), a reszta klasy ma w tym czasie inne zajęcia.

Jeżeli na zwykłej lekcji trudno utrzymać podstawową dyscyplinę, wprowadzenie psa najpierw tę sytuację pogorszy, a nie poprawi. Najpierw trzeba zbudować podstawowe ramy zachowania, dopiero potem myśleć o zajęciach z psem.

Dzieci w kryzysie emocjonalnym i z trudnymi zachowaniami

Szczególną uwagę trzeba poświęcić uczniom, którzy:

  • mają historię agresywnych zachowań wobec rówieśników lub zwierząt,
  • reagują nieprzewidywalnymi wybuchami (krzyk, rzucanie przedmiotami, nagłe uciekanie),
  • przeżywają aktualny, silny kryzys (świeża trauma, silne zaburzenia lękowe, epizody autoagresji).

To nie jest automatyczne przeciwwskazanie do dogoterapii, ale sygnał, że:

  • z tymi uczniami bezpieczniej zacząć od spotkań indywidualnych lub w mini-grupie,
  • wymagana jest tajemnica i delikatność – reszta klasy nie musi wiedzieć, że np. dane dziecko ma indywidualne zajęcia z psem z powodów emocjonalnych,
  • dogoterapeuta i psycholog powinni omówić jasne zasady przerwania sesji, jeśli zachowanie dziecka stanie się zbyt ryzykowne dla psa lub otoczenia.

Lęk przed psami, złe doświadczenia, uwarunkowania kulturowe

W każdej klasie mogą być dzieci, które:

  • przeżyły pogryzienie lub były świadkami ataku psa,
  • w domu słyszą, że „psy są brudne/niebezpieczne”,
  • ze względów religijnych lub kulturowych unikają kontaktu ze zwierzętami.

Dlatego jeszcze przed planowaniem konkretnych terminów dogoterapii warto zebrać od rodziców i uczniów informacje na ten temat (np. przez ankietę). Wówczas można:

  • dla dzieci z fobią zaplanować stopniowe, dobrowolne oswajanie (najpierw film, zdjęcia, potem obserwacja psa z dystansu, możliwość wyjścia z sali),
  • uszanować postawę rodziny, dla której bezpośredni kontakt z psem jest nieakceptowalny, proponując dziecku udział w innych elementach zajęć (rysowanie, obserwacja, praca z materiałami),
  • jasno zaznaczyć, że nikt nie jest zmuszany do głaskania psa ani siadania obok niego.

Takie podejście zmniejsza ryzyko skarg w stylu „nauczyciel zmuszał moje dziecko do głaskania psa, mimo naszych przekonań”.

Alergie, zdrowie i przeciwwskazania medyczne

Jak zebrać informacje o alergiach na psa

Kontakt z psem w szkole zawsze trzeba poprzedzić zebraniem danych zdrowotnych. W praktyce najczęściej stosuje się:

  • krótką ankietę dla rodziców – pytania o znane alergie (w tym na sierść zwierząt), astmę, atopowe zapalenie skóry, częste reakcje na kurz/pyłki,
  • współpracę z pielęgniarką lub higienistką szkolną – dostęp do ogólnych informacji o zdrowiu uczniów (bez naruszania tajemnicy medycznej),
  • pisemne zgody na udział w zajęciach z psem, w których rodzic potwierdza, że zna stan zdrowia dziecka i wyraża zgodę na kontakt ze zwierzęciem.
  • w przypadku zgłoszonej lub podejrzewanej alergii konieczny jest kontakt z lekarzem prowadzącym – to on decyduje, czy dziecko może przebywać w jednym pomieszczeniu z psem i na jakich warunkach (np. tylko w maseczce, w większej odległości, przy skróconym czasie zajęć).

Przy najcięższych alergiach i astmie czasem bezpieczniejszym rozwiązaniem jest, aby dziecko nie przebywało w sali podczas obecności psa. Nie musi jednak być całkowicie wykluczone – może pracować z klasą nad materiałami o psach, oglądać nagrania z zajęć czy współtworzyć regulaminy, ale bez fizycznego kontaktu. Dzięki temu nie stawiasz rodzica i dziecka w roli „tych, co wszystko blokują”, tylko szukasz neutralnego wyjścia.

Minimalizowanie ryzyka reakcji alergicznych

Nawet jeśli nikt nie zgłasza alergii, rozsądnie jest założyć, że u kogoś może pojawić się łagodna reakcja. Kilka prostych zasad naprawdę zmniejsza ryzyko kłopotów:

Australijski Cattle Dog odpoczywa spokojnie na trawie na zewnątrz
Źródło: Pexels | Autor: Magda Ehlers
  • pies regularnie kąpany i wyczesany, z kontrolowaną sierścią i skórą (bez łupieżu, ran, pasożytów),
  • prowadzący ma przy sobie chusteczki nawilżane lub dostęp do łazienki, aby uczniowie mogli umyć ręce po kontakcie z psem,
  • w sali przed i po zajęciach wietrzymy pomieszczenie i – jeśli to możliwe – odkurzamy, szczególnie dywany i miękkie powierzchnie,
  • dzieci mogą mieć osobne ubranie do zajęć z psem (np. bluza do założenia na fartuszek czy mundurek), aby ograniczyć przenoszenie alergenów do domu.

Przy pierwszych zajęciach dobrze jest założyć krótszy czas pracy z psem i uważnie obserwować dzieci. Jeśli ktoś zaczyna kichać, łzawią mu oczy lub skarży się na duszność, zajęcia przerywamy i kierujemy ucznia do pielęgniarki. Lepiej zrobić o jeden krok za dużo, niż przeoczyć pierwsze sygnały poważniejszej reakcji.

Choroby zakaźne, higiena i „reguły chorobowe” dla psa

Obowiązują tu dwie perspektywy: bezpieczeństwo zdrowia uczniów oraz zdrowie samego psa. Dobrą praktyką jest wprowadzenie prostych „reguł chorobowych” – podobnych do tych, które dotyczą dzieci.

  • Pies nie przychodzi do szkoły, jeśli ma biegunkę, wymioty, kaszel, gorączkę, ropne wycieki z oczu lub nosa, świeże rany czy objawy choroby skóry.
  • Dogoterapeuta ma przy sobie pakiet higieniczny: żele do dezynfekcji rąk, ręczniki papierowe, worki na odchody, chusteczki do ewentualnego przetarcia łap lub sierści.
  • Nauczyciel i prowadzący uzgadniają, że dziecko z ostrą infekcją (gorączka, silny katar, kaszel) nie bierze udziału w sesji z psem, nawet jeśli przyszło do szkoły.

Takie zasady chronią obie strony. Pies nie staje się „ruchomą gąbką na zarazki”, a rodzice widzą, że szkoła traktuje higienę serio – to buduje zaufanie i ułatwia dalszą współpracę przy kolejnych zajęciach.

Przeciwwskazania medyczne – kiedy lepiej zrezygnować lub zmienić formułę

Czasami najlepszą decyzją jest nie wprowadzać psa do konkretnej klasy albo zmienić formę pracy z całej grupy na małą, dobraną pod kątem zdrowotnym. Dotyczy to sytuacji, gdy:

  • w klasie jest kilku uczniów z ciężką astmą lub silną alergią na sierść, a lekarze odradzają im kontakt z psami,
  • w placówce funkcjonuje oddział dla dzieci z głębokimi zaburzeniami odporności i istnieje ryzyko, że pies przeniesie typowe drobnoustroje, które dla nich są realnym zagrożeniem,
  • Ryzyka organizacyjne i lokalowe – kiedy wstrzymać się z decyzją

    Nawet przy świetnej klasie i zmotywowanym zespole są sytuacje, w których rozsądniej jest odłożyć dogoterapię, niż na siłę ją „przepchnąć”. Szybki przegląd kluczowych zagrożeń pomagający podjąć twardą decyzję:

  • Brak stałej, dostępnej sali – jeśli pies za każdym razem miałby pracować gdzie indziej (raz świetlica, raz korytarz, raz wolna klasa), rośnie stres zwierzęcia i bałagan organizacyjny.
  • Permanentny hałas – np. sala tuż przy warsztatach, stołówce, głośnym placu zabaw; pies pracujący w ciągłym huku prędzej czy później zacznie reagować nerwowo.
  • Brak miejsca ewakuacji dla psa – korytarze zastawione szafkami, brak cichego pokoju, do którego przewodnik może się wycofać z psem w razie kryzysu.
  • Chaotyczna organizacja szkoły – ciągłe zmiany planu, dzwonki awaryjne, częste alarmy próbne bez wcześniejszego uprzedzenia dogoterapeuty.

Jeśli zaznaczasz w myślach 2–3 takie punkty, lepiej najpierw uspokoić logistykę szkoły, a dopiero potem wpuszczać do niej psa. Dogoterapia zyska, kiedy środowisko będzie przewidywalne.

Role i odpowiedzialności: kto za co odpowiada przy psie w szkole

Wyraźne rozdzielenie zadań to jeden z głównych „bezpieczników” całego przedsięwzięcia. Im mniej domysłów, tym mniej konfliktów i pretensji typu „myślałem, że to nie moja rola”.

Dyrektor szkoły – decyduje i zabezpiecza ramy

Dyrektor nie musi znać się na psach, ale odpowiada za to, by dogoterapia była osadzona w realnych procedurach szkoły.

  • Decyzja „tak / nie / na jakich warunkach” – po analizie ryzyk, konsultacji z radą pedagogiczną i – w razie potrzeby – z prawnikiem lub inspektorem BHP.
  • Wprowadzenie regulaminu obecności psa w szkole (jako załącznik do wewnętrznych procedur): zasady higieny, bezpieczeństwa, odpowiedzialności za szkody.
  • Sprawdzenie dokumentów dogoterapeuty i psa (certyfikaty, zaświadczenia zdrowotne, polisa OC) lub powierzenie tego zadania wyznaczonej osobie.
  • Wyznaczenie koordynatora – jednej osoby w szkole, która „spina” organizację zajęć, przepływ informacji i zbiera ewentualne zgłoszenia problemów.
  • Decyzje awaryjne – np. czasowe wstrzymanie zajęć po incydencie, gdy trzeba coś wyjaśnić lub zmodyfikować procedury.

Jeśli jesteś dyrektorem, spisz swoją decyzję (nawet w krótkiej notatce służbowej) – później łatwiej odwołać się do konkretnych ustaleń niż do „pamiętamy, że coś było mówione na radzie”.

Nauczyciel / wychowawca – gospodarz klasy

To osoba, która zna dzieci najlepiej – jej rola jest kluczowa już na etapie planowania, nie dopiero podczas pierwszych zajęć.

  • Diagnoza klasy: informacje o zachowaniu grupy, indywidualnych trudnościach, alergiach, lękach i ograniczeniach zdrowotnych (w porozumieniu z pielęgniarką).
  • Przygotowanie dzieci – omówienie zasad kontaktu z psem, trening sygnałów (np. „stop – ręce w dół”), wyjaśnienie, że pies to „gość w pracy”, a nie pluszak.
  • Kontakt z rodzicami – przekazanie informacji o planowanych zajęciach, rozdanie i zebranie zgód, wychwycenie obaw zanim przerodzą się w konflikt.
  • Współprowadzenie bezpieczeństwa w trakcie zajęć: reakcja na zachowania uczniów, pilnowanie zasad, wsparcie dogoterapeuty.
  • Informacja zwrotna po zajęciach – do dyrekcji, rodziców, dogoterapeuty: co zadziałało, co wymaga zmiany, czy pojawiły się skargi lub złe samopoczucie dzieci.

Nauczyciel nie musi być ekspertem od psiej komunikacji, ale powinien mieć odwagę przerwać zajęcia, gdy widzi, że w klasie „robi się za dużo”.

Dogoterapeuta / przewodnik psa – ekspert od duetu człowiek–pies

To osoba, która odpowiada za dobrostan psa i merytoryczne prowadzenie sesji. Bez jej oceny nie powinno się podejmować decyzji o formule i czasie zajęć.

  • Ocena warunków na miejscu: adaptacja psa do budynku szkoły, sprawdzenie sali, korytarzy, hałasu, możliwych „pułapek” (śliskie podłogi, ciasne przejścia).
  • Dobór programu zajęć do wieku, możliwości dzieci i kondycji psa – inaczej poprowadzone będą sesje dla 6-latków, inaczej dla nastolatków z zaburzeniami lękowymi.
  • Odpowiedzialne zarządzanie zmęczeniem psa – planowanie przerw, rotacja ćwiczeń, wcześniejsze zakończenie sesji, gdy pies wysyła pierwsze sygnały przeciążenia.
  • Decyzja „stop” – przerwanie lub odwołanie zajęć, jeśli pies jest chory, zestresowany lub warunki w szkole nie spełniają ustalonych standardów.
  • Dokumentacja zajęć (krótka karta pracy, notatka z obserwacji) – szczególnie przy dłuższej współpracy i pracy z dziećmi z orzeczeniami.

Dogoterapeuta powinien mieć od dyrekcji jasny sygnał: ma prawo odwołać lub przerwać zajęcia, nawet jeśli klasie „jest przykro”. To fundament bezpieczeństwa psa.

Rodzice – partnerzy, nie tylko „podpisujący zgody”

Dobra komunikacja z rodzicami zaczyna się zanim ktokolwiek wejdzie z psem do szkoły. Dzięki temu minimalizujesz ryzyko skarg i niepotrzebnych napięć.

Weterynarz bada łapę spokojnego psa na białym stole
Źródło: Pexels | Autor: Tima Miroshnichenko
  • Dostęp do rzetelnej informacji – krótki opis formy zajęć, częstotliwości, zasad bezpieczeństwa, informacji o psie (rasa/wielkość, charakter, badania).
  • Możliwość zadania pytań – spotkanie online, konsultacje po zebraniu, formularz na Librusie / dzienniku elektronicznym.
  • Prawo do niewyrażenia zgody – bez presji, bez piętnowania dziecka; z propozycją alternatywnej aktywności w czasie obecności psa.
  • Zgłaszanie uwag po zajęciach – ustalony kanał komunikacji (np. zawsze przez wychowawcę lub koordynatora, nie bezpośrednio do dogoterapeuty).

Jeżeli rodzic zgłasza zastrzeżenia, potraktuj je jak sygnał ostrzegawczy, a nie atak. Lepiej szybko wyjaśnić nieporozumienie niż tłumaczyć się z oficjalnej skargi.

Personel pomocniczy i BHP – „niewidoczni” strażnicy bezpieczeństwa

Sprzątaczki, konserwator, pracownik ochrony – te osoby często jako pierwsze spotykają psa na korytarzu lub w toalecie. Bez ich wsparcia łatwo o chaos.

  • Przekazanie harmonogramu obecności psa – aby personel wiedział, kiedy i w jakich przestrzeniach pies będzie się pojawiał.
  • Ustalenie zasad poruszania się – np. sprzątanie konkretnej sali zawsze po zakończeniu zajęć z psem, nie w trakcie.
  • Krótki instruktaż – czego nie robić (nie wołać psa, nie głaskać bez pytania przewodnika, nie podawać jedzenia).
  • Zgłaszanie incydentów – jeśli pies np. przestraszył się głośnej maszynki lub poślizgnął się – te informacje pomagają korygować organizację.

Im lepiej przygotujesz personel techniczny, tym spokojniej będzie przebiegał każdy „psio-szkolny” dzień.

Kwalifikacje psa i dogoterapeuty: co trzeba sprawdzić, zanim podpiszesz umowę

Sympatyczny wygląd psa i „polecenie znajomych” to za mało, by wpuścić zwierzę do szkoły. Przyda się twarda checklista, którą można odhaczyć punkt po punkcie.

Dokumenty i badania psa – minimalny pakiet

Zanim pies przekroczy próg szkoły, dyrektor lub koordynator powinien zobaczyć (i najlepiej skopiować do akt) kluczowe dokumenty.

  • Aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie – wpis w książeczce zdrowia psa lub paszporcie, z datą i pieczątką lekarza weterynarii.
  • Zaświadczenie o stanie zdrowia – wystawione przez lekarza weterynarii, potwierdzające brak chorób zakaźnych, pasożytów, poważnych problemów skórnych.
  • Regularne odrobaczanie i profilaktyka przeciwkleszczowa – najlepiej potwierdzone w dokumentacji (nie tylko „na słowo honoru”).
  • Numer identyfikacyjny (chip/tatuaż) – na wypadek sytuacji losowych.

Dobrą praktyką jest odnawianie zaświadczenia o stanie zdrowia co 6–12 miesięcy lub częściej, jeśli pies intensywnie pracuje z dziećmi.

Predyspozycje i przygotowanie psa – jakie cechy są kluczowe

Nie każdy pies, nawet najbardziej kochany domowy pupil, nadaje się do pracy w szkole. W praktyce liczą się:

  • Stabilny charakter – pies nie reaguje paniką na nagłe dźwięki, nie zamiera lub nie ucieka przy gwałtownym ruchu dziecka.
  • Brak agresji – wobec ludzi i innych zwierząt; każda historia pogryzienia lub poważnego „ostrzeżenia” (szczególnie wobec dzieci) powinna zapalić czerwoną lampkę.
  • Tolerancja dotyku – możliwość delikatnego głaskania, przytulenia, kontaktu z różnych stron, bez sztywnienia, warczenia, odsuwania się.
  • Umiejętność pracy w rozproszeniach – hałas, dzwonki, śmiech, płacz; pies nadal potrafi skoncentrować się na przewodniku i zadaniu.
  • Wyraźne sygnały stresu – pies, który „zamraża się” i nie wysyła subtelnych sygnałów, jest trudniejszy do „czytania” i bardziej ryzykowny w pracy z dziećmi.

Jeśli masz możliwość, poproś o krótką demonstrację psa w żywym środowisku (np. puste korytarze szkoły po lekcjach) zanim zgodzisz się na regularne zajęcia.

Kwalifikacje i przygotowanie dogoterapeuty – co powinno wzbudzić zaufanie

Osoba prowadząca zajęcia nie musi być psychologiem, ale powinna mieć udokumentowane przygotowanie do pracy z psem w roli terapeutycznej lub edukacyjnej.

  • Kursy / szkolenia z dogoterapii – ukończone w uznanej organizacji lub ośrodku szkoleniowym, z programem obejmującym zarówno pracę z psem, jak i podstawy psychologii rozwojowej dzieci.
  • Doświadczenie praktyczne – zajęcia w placówkach o podobnym profilu (np. szkoła podstawowa, placówka specjalna); dobrze, jeśli dogoterapeuta może opisać konkretne sytuacje i rozwiązania.
  • Umiejętność pracy z grupą – jasne stawianie granic, spokojny sposób mówienia, gotowość do współpracy z nauczycielem, a nie „robienia swojego” obok lekcji.
  • Znajomość zasad BHP i procedur szkolnych – gotowość do wpisania się w regulaminy, a nie próba narzucania własnych niekonsekwentnych zasad.
  • Polisa OC obejmująca pracę z psem – na wypadek szkód materialnych lub zdarzeń losowych.

W rozmowie rekrutacyjnej zwróć uwagę, czy dogoterapeuta jasno mówi również o ograniczeniach – co zrobi, jeśli pies będzie miał gorszy dzień lub jeśli klasa okaże się za trudna. To sygnał odpowiedzialności, nie słabości.

Starsza kobieta na zewnątrz z psem terapeutycznym w kamizelce i bandanie
Źródło: Pexels | Autor: david hou

Umowa i formalności – na co zwrócić uwagę przed podpisem

Dobrze skonstruowana umowa chroni wszystkie strony: szkołę, dogoterapeutę, rodziców, a pośrednio także dzieci i psa.

  • Zakres usług – liczba i długość zajęć, liczebność grup, rodzaj aktywności (zajęcia indywidualne, grupowe, pokazowe).
  • Odpowiedzialność za bezpieczeństwo – wskazanie, kto odpowiada za psa, kto za zachowanie dzieci, jak dzielona jest odpowiedzialność w sytuacjach spornych.
  • Warunki odwołania zajęć – z powodu choroby psa, sytuacji w szkole (np. nagły remont, alarm) lub innych przyczyn losowych.
  • Zasady dokumentowania zdarzeń – np. opis ewentualnych incydentów, sposób raportowania do dyrekcji.
  • Ochrona wizerunku dzieci – jeśli dogoterapeuta chce dokumentować swoją pracę (zdjęcia, filmy), potrzebne są odrębne zgody i jasne zasady ich wykorzystania.

Nie bój się poprosić o doprecyzowanie zapisów – wszystko, co zostaje „niedopowiedziane”, w sytuacji kryzysowej obróci się przeciwko spokojnej współpracy.

Mini-checklista „czy możemy ruszać?”

Krótka lista kontrolna przed ostateczną decyzją „wchodzimy z psem do klasy”:

  • Pies – aktualne szczepienia i badania, pozytywna ocena zachowania w szkolnym środowisku (hałas, korytarz, dzwonek), jasne reguły pracy i odpoczynku.
  • Dogoterapeuta – potwierdzone kwalifikacje, doświadczenie z grupami, znajomość procedur szkoły, gotowość do współpracy z nauczycielami i dyrektorem.
  • Szkoła – zgody dyrekcji, nauczycieli i rodziców, przygotowane regulaminy oraz sala dopasowana do zajęć z psem (wyjście awaryjne, miejsce „bezpieczne” dla zwierzęcia).
  • Dzieci – poinformowane o zasadach kontaktu z psem, przeszkolone w podstawowych „psich” sygnałach, z zapewnionymi alternatywami dla osób, które nie mogą lub nie chcą brać udziału.
  • Procedury kryzysowe – ustalone na piśmie: co robimy przy zadrapaniu, ugryzieniu, panice dziecka, gwałtownym stresie psa, nagłym ewakuacyjnym alarmie.

Taką checklistę dobrze przejść wspólnie: dyrektor, koordynator, wychowawca klasy i dogoterapeuta. Wspólna rozmowa szybko odsłoni „dziury” organizacyjne – brak zgód, niewygodną salę, zbyt liczną grupę. Lepiej poprawić plan tydzień wcześniej, niż odwoływać pierwsze zajęcia w dniu startu.

Przed pierwszym pełnym wejściem psa do klasy opłaca się zrobić „dzień zero”: krótkie spotkanie zapoznawcze z mniejszą grupą, przejście korytarzem, próbny dzwonek, wejście i wyjście z sali. To rodzaj generalnej próby – dzieci zobaczą, czego się spodziewać, a pies sprawdzi, czy w tym konkretnym miejscu czuje się dostatecznie pewnie.

Dobrym nawykiem jest umówienie się od razu na pierwszy przegląd po starcie programu, np. po 3–4 spotkaniach. Krótkie spotkanie podsumowujące (dyrekcja, wychowawca, dogoterapeuta, jeśli to możliwe – przedstawiciel rodziców) pozwoli zdecydować: kontynuujemy w tej formie, modyfikujemy zasady, zmniejszamy grupy, zmieniamy salę, robimy dłuższe przerwy dla psa. Program ma służyć dzieciom i zwierzęciu, a nie odwrotnie.

Najczęstszy błąd przy dogoterapii w szkole to zachłyśnięcie się „efektem wow” po pierwszym spotkaniu i ignorowanie sygnałów ostrzegawczych: przemęczonego psa, przebodźcowanej klasy, pośpiesznie podpisanych zgód. Jeśli zamiast iść na skróty zadbasz o jasne kryteria, spokojny start i odwagę, by czasem powiedzieć „stop, zmieniamy zasady”, pies w szkole stanie się realnym wsparciem, a nie kolejnym ryzykiem do gaszenia po fakcie.

Przygotowanie szkoły, personelu i rodziców: krok po kroku

Kiedy pies i dogoterapeuta są już „sprawdzeni”, przychodzi moment na przygotowanie całego otoczenia. Dobrze zaplanowane pierwsze tygodnie potrafią uciąć większość późniejszych konfliktów.

Spokojny owczarek australijski leży na podłodze i patrzy w obiektyw
Źródło: Pexels | Autor: Sara Nichole Photography

Krok 1: Ustalenie zasad na poziomie szkoły

Najpierw porządki „na górze” – jasne zasady szkolne, zanim pojawią się indywidualne ustalenia z klasami.

  • Decyzja dyrektora na piśmie – forma wewnętrznego zarządzenia lub uchwały rady pedagogicznej, że w szkole mogą odbywać się zajęcia z psem na określonych zasadach.
  • Załącznik do regulaminu szkoły – krótki dokument opisujący obecność psa w szkole: gdzie może przebywać, jakie zajęcia obejmuje, kto odpowiada za bezpieczeństwo.
  • Wyznaczenie koordynatora – konkretna osoba (np. pedagog szkolny lub wicedyrektor), która spina całość: kontakt z dogoterapeutą, harmonogram, zgody, zgłaszanie incydentów.
  • Mapa miejsc „psich” i „bezpsich” – np. pies tylko w wybranych salach i na jednym korytarzu; strefy bezpsie: stołówka, gabinet zabiegowy, toalety, część szatni.

Taki „szkolny szkielet” powoduje, że nauczyciele nie muszą za każdym razem wymyślać wszystkiego od zera i łatwiej im odpowiedzieć rodzicom na konkretne pytania.

Krok 2: Informacja i konsultacja z radą pedagogiczną

Nauczyciele muszą wiedzieć, co się dzieje, zanim dzieci zaczną opowiadać o „psie na korytarzu”. W praktyce dobrze działa krótkie, rzeczowe spotkanie.

  • Prezentacja założeń programu – kto prowadzi zajęcia, z jakimi klasami, w jakich terminach, jak długo potrwa pilotaż.
  • Omówienie podstawowych zasad BHP – co robi nauczyciel, jeśli pies wejdzie na „jego” korytarz, jak reagować przy hałasie, bójce, nagłej ewakuacji.
  • Przestrzeń na obawy – lęk przed psami dotyczy także dorosłych; im wcześniej nauczyciele powiedzą, czego się boją, tym łatwiej wprowadzić rozwiązania (zmiana sali, inne godziny).
  • Uzgodnienie sposobu komunikacji – kto i jak zgłasza uwagi po zajęciach: mailowo do koordynatora, krótkie ankiety, zebrania raz w miesiącu.

Po takim spotkaniu każdy nauczyciel powinien wiedzieć, co mówić uczniom: kiedy pies jest w szkole, jakich klas dotyczą zajęcia i do kogo kierować dodatkowe pytania.

Krok 3: Komunikacja z rodzicami – zanim pojawią się zgody

Zgoda rodzica ma sens dopiero wtedy, gdy poprzedza ją rzetelna informacja. Zamiast jednego „suchego” pisma lepiej zaplanować dwustopniowe działanie.

  1. Informacja ogólna dla rodziców szkoły – np. list od dyrektora:
    • krótko: czym jest program i dlaczego szkoła go wdraża,
    • jakie klasy obejmuje pilotaż,
    • jakie są podstawowe zasady bezpieczeństwa i higieny,
    • wzmianka, że rodzice dzieci z tych klas dostaną osobne, bardziej szczegółowe dokumenty.
  2. Spotkanie lub webinar dla rodziców klas objętych programem – 30–45 minut:
    • przedstawienie psa i dogoterapeuty (np. zdjęcie, krótki filmik),
    • opis typowych zajęć,
    • czas na pytania o alergie, lęki, procedury na wypadek incydentów.

Dopiero po takim kontakcie rozdanie formularzy zgody staje się formalnością, a nie zaproszeniem do „wojny na domysły”.

Krok 4: Formularze zgód i oświadczeń – co powinno się w nich znaleźć

Formularz zgody to nie tylko podpis. To także miejsce na ważne informacje o dziecku, bez których trudno prowadzić bezpieczne zajęcia.

  • Jasne określenie, na co zgadza się rodzic – udział dziecka w zajęciach z psem w szkole, w określonej liczbie godzin, w małych grupach/klasie.
  • Pytanie o alergie i choroby przewlekłe – miejsce na zaznaczenie:
    • alergia na sierść/ślina psa,
    • astma, przewlekłe choroby układu oddechowego,
    • inne schorzenia, które mogą wymagać szczególnej ostrożności.
  • Pytanie o lęk przed psami – zarówno dziecka, jak i silny lęk w rodzinie (często dziecko przejmuje nastawienie rodziców).
  • Zgoda / brak zgody na zdjęcia i nagrania – wyraźnie oddzielona od zgody na udział w zajęciach.
  • Miejsce na sugestie rodzica – np. „proszę, aby moje dziecko miało możliwość stopniowego oswajania się z psem”, „proszę o informację przed każdymi zajęciami”.

Koordynator powinien zebrać formularze, sporządzić krótkie podsumowanie dla wychowawcy i dogoterapeuty (np. które dzieci wymagają indywidualnego podejścia) i dopiero wtedy „zielone światło” jest faktycznie zielone.

Krok 5: Przygotowanie dzieci – zasady jeszcze bez psa

Zanim pies zbliży się do klasy, uczniowie potrzebują krótkiego „kursu wstępnego”. Najlepiej, jeśli prowadzi go wychowawca z prostą prezentacją lub pomocą dogoterapeuty (ale jeszcze bez psa).

  • Co pies lubi, a czego nie lubi – zamiast straszyć, pokazać, jak dzieci mogą być dla psa „przyjazne”: spokojny ruch, brak krzyku nad uchem, nieciągnięcie za uszy.
  • Podstawowa „mowa ciała psa” – 3–4 sygnały: oblizywanie nosa, ziewanie, odwracanie głowy, usztywnienie ciała. Krótko: co to znaczy „mam dość, potrzebuję przerwy”.
  • Zasada trzech kroków przed kontaktem:
    1. Stoję, nie biegnę.
    2. Pytam dorosłego, czy mogę podejść.
    3. Czekam, aż pies do mnie podejdzie lub zostanie do mnie zaproszony.
  • Plan dla dzieci, które nie chcą dotykać psa – od razu pokazać, że można:
    • patrzeć z boku,
    • robić rysunki,
    • uczestniczyć tylko w części zajęć.

Kilka takich „suchych” lekcji przed pierwszym spotkaniem sprawia, że dzieci wchodzą w kontakt z psem dużo spokojniej – a to największy prezent, jaki można zrobić temu zwierzęciu.

Plan pierwszych zajęć z psem: scenariusz krok po kroku

Pierwsze zajęcia powinny być krótsze, spokojniejsze i nastawione bardziej na zapoznanie niż na „efekty terapeutyczne”. To inwestycja w bezpieczeństwo na kolejne miesiące.

Etap 1: Wejście psa do szkoły i „korytarz testowy”

Dzień pierwszego spotkania dobrze rozbić na kilka etapów – nawet jeśli dla dzieci to „tylko jedna lekcja”.

  • Przybycie psa poza głównym szczytem ruchu – np. 15–20 minut przed dzwonkiem lub po dużej przerwie; mniej hałasu na korytarzach.
  • Krótki spacer po korytarzu bez dzieci – pies sprawdza zapachy, dźwięki, śliską podłogę; dogoterapeuta obserwuje reakcję.
  • Wejście do pustej sali – pies może spokojnie się rozejrzeć, powąchać miejsca, gdzie później będą dzieci, znaleźć swoje legowisko.

Jeśli już na tym etapie pies jest wyraźnie spięty (ciągłe dyszenie, szarpanie na smyczy, chowanie się), lepiej skrócić pierwsze spotkanie lub przełożyć je na inny dzień niż „przepchnąć” plan na siłę.

Etap 2: Pierwszy kontakt z klasą – bardzo małe porcje

Na pierwszej lekcji grupa powinna być mniejsza niż zwykle. Czasem lepiej zaprosić połowę klasy na 20 minut, niż całą na 45.

  1. Wejście dzieci do sali bez psa – krótka powtórka zasad, przypomnienie, że to pies jest gościem, a sala jest teraz także jego miejscem pracy.
  2. Wejście psa z dogoterapeutą – ciche, spokojne; pies ma możliwość zatrzymać się przy drzwiach, powąchać, rozejrzeć się.
  3. Przedstawienie psa – imię, krótka historia, co pies lubi, a czego nie. Dobrze działa pokazanie, gdzie jest „bezpieczne łóżeczko” psa, do którego dzieci nie podchodzą.
  4. Pierwsze zadanie „z daleka” – np. dzieci opisują, co pies robi, jakie ma kolory sierści, co widzą w jego mowie ciała. Bez dotykania, bez podchodzenia.
  5. Krótki, kontrolowany kontakt fizyczny – jeśli pies jest spokojny, dzieci podchodzą pojedynczo lub w parach, według ustalonego schematu (np. wzdłuż wyznaczonej taśmy na podłodze).

Na koniec zajęć warto zostawić kilka minut na „wyciszenie”: pies odpoczywa na legowisku, dzieci siedzą spokojnie, przypominają zasady. Wychodzą z sali, dopiero potem wychodzi pies.

Etap 3: Stopniowe zwiększanie trudności

Kolejne zajęcia można delikatnie „podkręcać”, ale nie więcej niż jeden nowy element na raz.

  • Drugie spotkanie – więcej wspólnych zadań z psem, ale wciąż mała grupa; np. prowadzenie psa na smyczy w obecności innych dzieci (tylko przez wybrane dzieci, po wcześniejszym instruktażu).
  • Trzecie–czwarte spotkanie – wprowadzenie prostych ćwiczeń edukacyjnych: liczenie kroków psa, czytanie na głos przy psie, układanie planu dnia czworonoga.
  • Stopniowe wydłużanie czasu pracy – dopiero gdy pies na koniec zajęć nadal wygląda na zrelaksowanego, można dodać kolejne 5–10 minut.

Każda nowość – więcej dzieci, głośniejsze zadania, ruch w sali – wymaga dodatkowego oka na psa. Jeśli jego komfort spada, to jest sygnał, że pora wrócić do prostszej formuły.

Etap 4: Kontrola po pierwszych trzech–czterech zajęciach

Po kilku spotkaniach opłaca się przeprowadzić krótki „przegląd techniczny” programu.

  • Rozmowa z dogoterapeutą – jak pies znosi zajęcia, które klasy są najtrudniejsze, co trzeba zmienić organizacyjnie.
  • Rozmowa z wychowawcą – obserwacje dotyczące dzieci: czy są pobudzone po zajęciach, czy pojawiły się konflikty, na ile trzymają się zasad.
  • Sygnały od rodziców – czy dziecko opowiada w domu o psie z entuzjazmem, lękiem, obojętnie; czy rodzice zgłaszają jakiekolwiek zdarzenia (np. wysypkę, napad kaszlu).

Na tej podstawie można podjąć pierwszą „twardą” decyzję: kontynuujemy w tej klasie, wprowadzamy modyfikacje (mniejsze grupy, krótszy czas, inna sala) albo robimy przerwę i wracamy dopiero po wdrożeniu zmian.

Procedury bezpieczeństwa na co dzień: higiena, alergie, lęk i nagłe sytuacje

Nawet najlepiej rozpoczęty program rozbije się o codzienność, jeśli nie będzie jasnych, prostych procedur. Im bardziej są konkretne, tym mniej nerwowych decyzji „w biegu”.

Higiena rąk, powierzchni i materiałów

Szkolny grafik jest napięty, więc procedura higieniczna musi być krótka i możliwa do zrobienia w kilka minut.

  • Mycie rąk po zajęciach – ustalona ścieżka: uczniowie po wyjściu psa idą myć ręce lub korzystają z płynu do dezynfekcji dostępnego w sali.
  • Oddzielne materiały „psie” – koce, zabawki, szczotki psa nie mieszają się z pomocami szkolnymi; przechowywane w zamykanym pojemniku.
  • Sprzątanie sali – po zajęciach z psem personel sprzątający wie, że:
    • konieczne jest dokładniejsze odkurzenie/umycie podłogi,
    • stoliki, przy których siedziały dzieci głaskające psa, są przetarte środkiem myjącym.
  • Regularna pielęgnacja psa – kąpiele i czesanie po stronie opiekuna, ale szkoła może wpisać ogólny wymóg „pielęgnacji zwierzęcia zgodnie z zaleceniami weterynaryjnymi”.

Te proste zasady zmniejszają ryzyko zaostrzenia alergii i podnoszą poczucie bezpieczeństwa u rodziców, którzy mocno akcentują kwestie higieny.

Postępowanie przy alergiach i nadwrażliwości

Alergia nie musi od razu wykluczać dziecka z całego programu, ale wymaga jasnego planu.

Najpierw trzeba jasno ustalić, jakie są możliwości szkoły, rodziców i dogoterapeuty, a dopiero potem dopasować do nich udział dziecka.

  • Indywidualny plan dla każdego ucznia z alergią – wychowawca, rodzic i dogoterapeuta ustalają, czy dziecko:
    • uczestniczy w zajęciach z większej odległości (np. z ostatniej ławki),
    • wchodzi do sali tylko na część zajęć,
    • korzysta z osobnej sali w czasie wizyty psa.
  • „Zestaw bezpieczeństwa” – w pokoju nauczycielskim lub gabinecie pielęgniarki odkładamy:
    • leki zalecone przez alergologa (jeśli dziecko ma je mieć w szkole),
    • krótką pisemną instrukcję, co zrobić przy typowych objawach (świąd, katar, duszność).

Jeśli w klasie jest kilkoro uczniów z silną alergią, bardziej sensowny bywa model „pies w małej grupie w innej sali” niż wciskanie programu na siłę w całej klasie. Lepiej mieć dobrze zaopiekowaną, mniejszą grupę niż powtarzające się sytuacje, w których uczniowie wychodzą z sali z łzawiącymi oczami.

Przy lżejszych alergiach dużo daje reżim higieniczny: mycie rąk, brak kontaktu psa z plecakami i ubraniami uczniów, wietrzenie po zajęciach, unikanie dywanów i pluszowych wykładzin. Ustalenie z rodzicami, że w razie nasilenia objawów dziecko może przejść na „tryb obserwatora”, często wystarcza, żeby pogodzić bezpieczeństwo z udziałem w programie.

Dzieci z lękiem przed psami – jak ich nie zostawić z boku

Lęk nie znika od patrzenia na odważnych kolegów. Potrzeba planu, który daje dziecku poczucie wpływu.

  • Dobrowolność od pierwszego dnia – jasno powiedziane: „Nie musisz dotykać psa ani do niego podchodzić”. Dla części dzieci to już ogromna ulga.
  • Bezpieczne role „z dystansu” – uczeń może:
    • pełnić funkcję „obserwatora sygnałów psa”,
    • notować, co pies zrobił w czasie zajęć,
    • pomagać w przygotowaniu sali, ale wyjść przed wejściem psa.
  • Stopniowanie ekspozycji – jeśli dziecko wyrazi chęć, można:
    • najpierw pozwolić mu siedzieć bliżej wyjścia,
    • później usiąść rząd bliżej,
    • w końcu ewentualnie przejść obok psa bez zatrzymywania się.

Błędem jest „motywowanie” na siłę: zachęcanie typu „Zobacz, on nic nie zrobi” albo proszenie psa, by sam podszedł do przestraszonego dziecka. To może utrwalić lęk i zniszczyć zaufanie nie tylko do psa, ale i do dorosłych.

Gotowe scenariusze na nagłe sytuacje

Nie da się przewidzieć wszystkiego, ale można przygotować proste procedury, które zdejmą z nauczyciela presję wymyślania rozwiązań na gorąco.

  • Dziecko krzyczy, biegnie, płacze – ustalony jest jeden dorosły (np. wychowawca), który:
    • zabiera dziecko do wyjścia z pola widzenia psa,
    • uspokaja je poza salą,
    • wraca z nim tylko wtedy, gdy jest na to gotowe.
  • Drobne zadrapanie lub przypadkowe „chlapnięcie” zębami – obowiązuje standard:
    • przepłukanie rany, informacja do rodziców,
    • spisanie krótkiej notatki z przebiegiem zdarzenia,
Poprzedni artykułStandardy pracy psa terapeuty w placówkach oświatowych
Następny artykułJak wybrać obrożę dla psa ratownika, by nie przeszkadzała w pracy
Maciej Stępień
Zoopsycholog i instruktor szkolenia psów, od lat związany z terapią z udziałem psa oraz programami edukacyjnymi dla dzieci i dorosłych. Projektuje i prowadzi zajęcia z dogoterapii, dbając o dobrostan psa terapeutycznego i bezpieczeństwo uczestników. W pracy opiera się na aktualnych badaniach z zakresu etologii i psychologii, a każde rozwiązanie testuje w praktyce, zanim je poleci. Na PsimNosem.pl tworzy treści o przygotowaniu psów do pracy z ludźmi wrażliwymi, etyce interwencji oraz standardach kwalifikacji zespołów.